Z czym kojarzy Ci się
sprzedaż? Z domokrążcą w tanim garniturku, z walizeczką w której
w jakiś niewyjaśniony, magiczny sposób mieści się odkurzacz,
zestaw garnków z nierdzewnej stali i proszek do prania przywracający
świetność starym, spranym swetrom? Z naciągaczem, przed którym
ukrywasz się jak najdalej od wizjera ze stłumionym oddechem? Z
natrętem, któremu jak się raz otworzy nieopatrznie drzwi, nie
sposób się go pozbyć nie kupując czegoś dla „świętego
spokoju”?

Spójrz w lustro. Czy
pasujesz do któregoś z powyższych? A przecież sam też jesteś
sprzedawcą. Może Twoim produktem nie są garnki z tytanu, pościel
z wełny owiec czesanych codziennie szczotką z naturalnego włosia,
ani żaden wymyślny bajer, ale codziennie próbujesz sprzedać innym
swoje poglądy, swoje racje, swoje zdanie. Kwestia tylko tego, jakie
osiągasz efekty…

Bo widzisz, wszyscy
jesteśmy sprzedawcami… troszeczkę. Spotykasz czasem na swojej
drodze osoby, które potrafią z łatwością przekonać innych, że
białe jest czarne, a czarne- czerwone. Zastanawiasz się- skąd mają
taką siłę przebicia, zdolność przekonywania? Przypisujesz tą
zasługę różnym cechom osobowości: inteligencji, sprytowi,
urokowi osobistemu… wszystkie te i wiele innych składa się na…
sprzedaż.

Na półkach księgarni
możesz znaleźć wiele poradników na temat jak osiągnąć sukces,
jak czuć się spełnionym, jak odzyskać wiarę w siebie, jak być
pewnym siebie człowiekiem, itd. Myślę, że odpowiedź na powyższe
pytania można znaleźć w dobrym poradniku o sprzedaży. Umiejętność
sprzedaży bowiem przydają się nie tylko zawodowcom w tej branży.
Tak naprawdę potrzebne są nam wszystkim.

Aby dobrze sprzedawać
musisz się nauczyć rozmowy z ludźmi. Musisz nauczyć się czytać
sygnały, które Ci dają. Musisz czytać między wierszami o ich
potrzebach i obawach. Musisz nauczyć się interpretować ich gesty i
spojrzenia. Musisz nauczyć się jak mówić w sposób interesujący,
intrygujący. Musisz nauczyć się zmieniać plusy w minusy. Musisz
się nauczyć jak sprawić, żeby to co złe, wydawało się być
przystępne. Musisz nauczyć się jak logicznie uzasadniać swoje
argumenty. Musisz nauczyć się spostrzegawczości, łączenia
faktów…

Pomyśl, jak możesz
wykorzystać te wszystkie umiejętności w życiu. Możesz dostać
lepszą pracę dzięki wirtuozowskiej autoprezentacji. Wreszcie
znajdziesz właściwe argumenty i poprosisz o podwyżkę. Odważysz
się przeforsować na zebraniu swoje projekty, imponując przy tym
szefowi swoją charyzmą i dostaniesz awans. Będziesz „duszą
towarzystwa”, znajomi będą widzieć w Tobie autorytet… W
powyższych i niezliczonych innych sytuacjach umiejętność
sprzedaży, pokonania obiekcji, technik negocjacyjnych, argumentacji,
mówienia o korzyściach- okazuje się być zbawienna. To tylko
wierzchołek góry lodowej. Uwierz, sprzedaż może zmienić Twoje
życie…